Wiejskie kiełbasy

Kiełbasa od wieków jest obecna na każdym polskim stole. To symbol naszego narodowego sposobu żywienia. Nawet w ciężkich czasach niedoboru, gdy brakowało wszystkiego, to właśnie swojskie smaki wytwarzane na wsi ratowały nasze lodówki przed kompletną pustką.

Do dzisiaj za granicą mawia się, że symbolami Polski są Lech Wałęsa, wódka oraz właśnie kiełbasa.

Gdy dziś udajemy się do supermarketów w celu zakupienia kiełbas, widzimy dziesiątki możliwości do wyboru, szczelnie zapakowane w aluminiowe folie, długie, krótkie, w formie frankfurterek, ciemne, jasne, białe, z dodatkiem ziół. Wszystkie te kiełbasy ze sklepów za żadne skarby nie mogą się równać smakowo i zapachowo z tym, co wytwarza się na wioskach metodą staropolską. Na szczęście, zwyczaj wytwarzania domowej kiełbasy nie zanikł na dobre, choć wielu specjalistów od marketingu wieszczyło koniec tej metody, oskarżając ją o zupełny brak higieny i humanitarnych warunków do wytwarzania jakichkolwiek produktów żywnościowych.

To wszystko z zazdrości, bowiem wielkie koncerny produkujące cały szereg przetworzonej żywności nie lubią, gdy prywatne przedsiębiorstwa mięsne rozpychają się na rynku, robiąc przy tym całkiem poważną przecież konkurencję!

Przed wieloma laty, gdy nie mieliśmy w sklepach zbyt dużego wyboru, kiełbasa produkowana na wsi rzeczywiście była kiełbasą, a ziemniak ziemniakiem. Zero substancji konserwujących i szkodliwych ulepszaczy. Dzięki temu smak czosnkowej kiełbasy przez wielu przedstawicieli starszego pokolenia uznawany jest za niezapomniany, bajeczny smak dzieciństwa. Swojska kiełbasa podczas obróbek termicznych odnajduje się znacznie lepiej od tej przetwarzanej. Przede wszystkim, jest zwarta, nie rozpada się ani na patelni, ani po nabiciu na kij, gdy chcemy upiec kawałek kiełbasy w ognisku.

Gotując wiejską kiełbasę we wrzącej wodzie, możemy mieć pewność, że nie wyjmiemy z niej wiszącego flaka, ale jędrny i sprężysty kawałek w kiszce. W przetworzonych na milion sposobów kiełbasach tak naprawdę więcej jest łoju, niż mięsa. Problem coraz częściej dotyczy także parówek.

About the author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *